Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żaba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żaba. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 czerwca 2011

Ja jeszcze żyję

Haxi says: Wpierw małe wyjaśnienie. Żyję i rysuję mimo iż nic nowego tu się nie pojawia. To z racji tego, że porzucam prace w połowie i rysuję coś nowego. Głownie zabieram się za rysowanie wieczorem, w nocy jest dopiero połowa pracy a mnie napieprza kark, plecy, nadgarstek i tyłek. Jak zostawiam rysunek na następny dzień zazwyczaj do niego już nie wracam. Ale postaram się pokończyć stare prace. Oto parę przykładów. Prawdopodobnie większość prac będzie miało nowe kolorowanie lub całkiem od nowa robiony lineart.


poniedziałek, 20 grudnia 2010

Święta z HCV



Haxi says:
Moje dzisiejsze wypociny. Nie życzę wam wesołych świąt bo to gówno prawda, życzę wam byście je jakoś w miarę znieśli, aby ominęły was kłótnie i krzyki, aby było w nich jeszcze odrobinka tej dziecięcej magii, w moich już nie ma, ale może wam się uda. No i cierpliwości przede wszystkim.
A tu macie detale tej pracy:

środa, 1 grudnia 2010

nadal nic



Haxi says:
Oż zmoro, próbowałam dziś coś z sensem nabazgrolić, przykro mi wyszło z dupy. Coś nie idzie mi ostatnio rysowanie. U góry Sigma i Miron z Tunelu. Już chyba wolę poczytać książkę, albo coś popisać.



Haxi says:
Mały żabol w szkole. Zawsze kradła lizaki dzieciom i miała wyjebane na wszystko xD. Ma problemy z asymilacją, nikt jej nie lubi... nie żeby jej to przeszkadzało. A tak w ogóle to pies mi siedzi na głowie... (tak panie bułeczko o panu mówię xD)